Kolejny post chciałabym poświęcić bardzo ważnemu dla mnie tematowi czyli moim włosom :)
Na pewno ze jakiś czas napiszę post o mojej włosowej historii jednak teraz chciałabym skupić się na czymś innym :)
Kilka dni temu minął rok odkąd ścięłam włosy i oddałam je dla fundacji Rak'n'Roll. Cieszę się, że ich akcja staje się coraz bardziej popularna. Fajnie jest oddać coś tak totalnie od siebie :)
Dokładnie 18 marca 2015 roku zdecydowałam się na ten krok. Włosy miałam na prawdę długie, a skończyłam z włosami do brody :D
Wtedy także zafarbowałam je po raz pierwszy tak poważnie, na początek to były refleksy, jednak nie wystarczyło mi to na długo i w lipcu zdecydowałam się na kolor na całości. Wyszłam ruda :D
Jednak nie o tym miałam pisać!
Chciałam was zachęcić do zapuszczania włosów, bo nie ma piękniejszej rzeczy u kobiety jak długie zadbane włosy!
Moje rosną bardzo szybko, po roku mam już podobną długość z jaką szłam do salonu :)
Natura naturą, ale trzeba je troszkę wspomagać dobrą pielęgnacją :) Właśnie siedzę z moim ulubionym olejem kokosowym na włosach. Za jakiś czas postaram się stworzyć post o całej mojej zabawie z nimi i sprawdzonymi trickami na ich dobry wygląd.
Poniżej kilka zdjęć, zarówno z okresu przed jak i po ścięciu :)
Dwa ostatnie: miesiąc temu i 2 dni temu :)
Pozdrawiam wszystkich i do kolejnego!
Miłego piątku i całego weekendu! :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz